Magazyn Fabryczny - Po godzinach

Raz do domu
Pan Stonoga,
Wrócił w stanie,
O la Boga!

Ze stu nóżek
Tego zwierza,
Każda w inną
Stronę zmierza!

Widać dobrze,
Z każdej strony –
Pan Stonoga
Jest wstawiony!

Więc się pyta
Stonogowa:
- Coś Ty robił?
Przecież głowa

- Twoja słaba.
Gdzieś się bratku
Tak urządził?
---
Ty gagatku!


Rzecze cicho
Pan Stonoga:
- Szedłem z pracy.
Długa droga,

- Więc zajrzałem
Do Gnojarka.
Wnet na stole
Była ćwiartka.

- Lecz po ćwiartce
Daję słowo!
Skończyliśmy
Ma Królowo!
***
- Tylko gdyśmy
Się żegnali,
To do gardeł
Żeśmy wlali,

- Maluteńki
Kieliszeczek …
(Na każdą, ze
Stu nóżeczek!)