Magazyn Fabryczny - Po godzinach

Był ratlerek,
Strasznie chudy.
Pokurczony.
Czarno-rudy.

 Na ratlerku
Pchły. Swe życie
Wiodły skromnie -
Jak żywiciel.

Gdy życzliwi
Im radzili
- Rzućcie chuchro
W jednej chwili!

- Zamieszkajcie
W innym Świecie!
Na chow-chowle
Lub basecie!

To mówiły
(prężąc blizny):
- Nie wybiera
Się ojczyzny!
***

Jednak kiedyś
Przy kolacji
Jedna krzyknie
(Nie bez racji):

- Toż tu, psia kość,
Kość psia sama!
Toż tu, psia krew,
Psiej krwi grama!

- Czuje Wasze
Argumenty.
Tlą się we mnie
Sentymenty.

- Ale, psia krew,
Ja jeść muszę.
Na psiej kości
Zęby skruszę!

- Ważna, siostry,
Wasza racja,
Ale dla mnie
Emigracja!
***

 

 

< 1 2 >