Magazyn Fabryczny - Po godzinach

Patrz! Na stole
Śliwowica.
Pełznie do niej
Ośmiornica!

I wyciąga
Swe odnóża
Po destylat
Co odurza

Przyssywając
Swoje usta
Do butelki,
Co już pusta!

***

- Skąd podwodny
Głowonogu
Twe skłonności
Do nałogu?

- Ja sam nie wiem –
Rzekł oktopus.
- Lecz nie mijam
Takich pokus …

- I choć mówię
Że przestanę,
Że mam żonę,
Dzieci, Mamę.

- I że zdrowie
Już nie takie,
Że finanse
Byle jakie.

- To gdy widzę
Banderolę …
… JA MAM SŁABĄ
SILNĄ WOLĘ!